Powrót Mikołaja Sawickiego po 289 dniach. Emocjonalny moment w Lublinie
Powrót Mikołaja Sawickiego po 289 dniach. Emocjonalny moment w Lublinie
Po blisko dziewięciu miesiącach przerwy Mikołaj Sawicki ponownie pojawił się na boisku. Siatkarz Bogdanki LUK Lublin aż 289 dni czekał na możliwość powrotu do gry, a jego pierwsze pojawienie się w hali Globus było wyjątkowym wydarzeniem zarówno dla zawodnika, jak i kibiców.
Choć samo spotkanie z Aluron CMC Wartą Zawiercie zakończyło się zdecydowaną wygraną gości 3:0 (25:19, 25:16, 25:16), dla fanów z Lublina najważniejszym momentem był właśnie powrót jednego z zawodników drużyny.
Wyjątkowe powitanie w hali Globus
Kibice zgromadzeni w hali przygotowali dla Sawickiego szczególne powitanie. Na trybunach pojawiły się maski z jego wizerunkiem, co stworzyło niepowtarzalny klimat. Podobną akcję klub organizował już wcześniej w trakcie fazy play-off poprzedniego sezonu, jednak tym razem była ona dedykowana wyłącznie temu zawodnikowi.
Sawicki nie uczestniczył w przedmeczowej rozgrzewce razem z drużyną, ale chwilę później pojawił się na parkiecie podczas prezentacji zespołów. Kiedy spiker zapowiedział jego nazwisko, hala zareagowała gromkimi brawami.
Sam zawodnik przyznał później, że nie spodziewał się aż tak dużego gestu ze strony klubu i kibiców. Podkreślił również, że było to dla niego bardzo budujące doświadczenie.
Dziewięć miesięcy zawieszenia
Powrót siatkarza był możliwy po decyzji Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA), która uchyliła jego tymczasowe zawieszenie. Trwało ono od 30 maja i było związane z wykryciem w próbce zawodnika substancji modafinil.
Sawicki przez wiele miesięcy próbował udowodnić swoją niewinność. Jego pełnomocnik dotarł do opracowań naukowych wskazujących, że modafinil może zostać błędnie zidentyfikowany jako substancja czynna zawarta w jednym z leków na alergię, który zawodnik przyjmował.
Dodatkowo zastosowana metoda analizy laboratoryjnej nie pozwoliła jednoznacznie odróżnić zakazanej substancji od składnika znajdującego się w leku, który nie znajduje się na liście środków zabronionych.
„Fizycznie jest dobrze, ale psychicznie to jeszcze proces”
Po powrocie do treningów Sawicki przyznał, że choć jego forma fizyczna nie budzi większych obaw, to powrót do pełnej równowagi psychicznej będzie wymagał jeszcze czasu.
Zawodnik podkreślił, że ostatnie miesiące były dla niego bardzo trudne. Musiał zmierzyć się nie tylko z przerwą w karierze sportowej, ale także z różnymi opiniami pojawiającymi się w środowisku siatkarskim.
Nowy kontrakt z Bogdanką LUK Lublin
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania klub ogłosił ważną informację dla kibiców – Mikołaj Sawicki pozostaje w Lublinie na kolejny sezon. Decyzja o przedłużeniu współpracy była dla zawodnika naturalnym krokiem.
Siatkarz podkreślił, że dobrze czuje się w mieście i w drużynie, a wsparcie ze strony kolegów z zespołu było dla niego bardzo ważne w trakcie trudnego okresu zawieszenia.
Powrót po długiej przerwie
Ostatni raz Sawicki pojawił się na boisku 28 maja, kiedy wystąpił w meczu towarzyskim reprezentacji Polski. Od tamtej chwili aż do teraz nie miał okazji wystąpić w oficjalnym spotkaniu.
W czasie jego nieobecności Bogdanka LUK Lublin odnosiła kolejne sukcesy – klub zdobył Puchar Polski oraz Superpuchar Polski. Drużyna nadal walczy o najwyższe cele w sezonie i wciąż ma szansę na kolejne trofea, w tym mistrzostwo kraju oraz dobre miejsce w Lidze Mistrzów.
Nowy rozdział w karierze
Powrót Mikołaja Sawickiego na parkiet może być początkiem nowego rozdziału w jego karierze. Po trudnym okresie zawodnik znów ma możliwość skupienia się na sporcie i pomocy drużynie w realizacji ambitnych celów.
Jedno jest pewne – wsparcie kibiców w Lublinie pokazało, że nadal może liczyć na ogromną sympatię fanów siatkówki.
#siatkówka #PlusLiga #MikołajSawicki #LUKLublin #polskasiatkówka #newsysiatkarskie #AkademiaAsów
źródło internet.
